Liu Kang wykonywał Fatality w pierwszym Mortal Kombat, ale nie zabijał rywala

Liu Kang jest bez wątpienia jednym z najważniejszych bohaterów w uniwersum Mortal Kombat. Chiński fajter pojawił się już w debiutanckiej odsłonie tej serii i to właśnie on wygrał morderczy turniej, pokonując zarówno czterorękiego Goro, jak i czarnoksiężnika Shang Tsunga. Liu Kang mocno ewoluował w sequelach i dziś trudno uwierzyć, że początkowo była to postać, która ewidentnie stroniła od przemocy. Dość powiedzieć, że to właśnie mnich z klasztoru Shaolin jest pierwszym wojownikiem w historii cyklu, który nie zabijał swoich rywali po zakończeniu pojedynku, mimo że wykonywał Fatality. Jak to jest możliwe? Żeby odpowiedzieć na to pytanie, musimy cofnąć się do 1992 roku, kiedy wspomniana produkcja trafiła do salonów gier na automatach coin-op.

Czytaj dalej

Ktoś zbadał, ile zapłacilibyśmy za walutę ze Skyrima w kantorze

Miłośnicy serii The Elder Scrolls nie mają łatwego życia. Od premiery piątej odsłony tego cyklu upłynie w listopadzie osiem długich lat, a raczej nic nie wskazuje na to, że oficjalnie zapowiedziana podczas ubiegłorocznych targów E3 „szóstka” zadebiutuje w ciągu kilkunastu najbliższych miesięcy. Jak w takim układzie zabić ten czas? Opcje są różne. Można zainstalować nowe mody, hurtowo pojawiające się w sieci. Można też zająć się zupełnie innymi kwestiami, tak jak np. bohater niniejszego artykułu, który postanowił sprawdzić, ile warty jest wirtualny septim ze Skyrima. W dolarach. Naprawdę.

Czytaj dalej

Obalamy mity o pierwszej umowie Sapkowskiego i CD Projekt Red

Internetowy hejt na Sapkowskiego zdaje się nie mieć końca i wiele osób otwarcie szydzi z postępowania pisarza, który po latach żąda ogromnych pieniędzy od deweloperów Wiedźmina. Nie będziemy w tym miejscu oceniać zasadności tych wszystkich oskarżeń, ale naprostujemy kilka faktów dotyczących pierwszej umowy, jaką obie zainteresowane strony zawarły 28 czerwca 2002 roku, czyli dokładnie 17 lat temu. Komentujący sprawę fani powtarzają bowiem totalne głupoty, które ze stanem faktycznym mają niewiele wspólnego.

Czytaj dalej

W grze God of War mogło zabraknąć zarówno Kratosa, jak i Atreusa

Cory Barlog ze studia SIE Santa Monica ujawnia coraz więcej interesujących wieści na temat produkcji ostatniej odsłony cyklu God of War. Zaledwie kilka tygodni temu informowaliśmy Was, że Skandynawia nie była pierwszym wyborem reżysera wydanego ponad czternaście miesięcy temu tytułu, a wczoraj dowiedzieliśmy się, że istniał pomysł, aby z rebootu trwale usunąć jego ikonicznego bohatera – Kratosa. Choć wydaje się to nieprawdopodobne, to jednak deweloperzy toczyli na ten temat ostry spór, bo część zespołu uważała, że to nie Spartiata jest fundamentem tej serii.

Czytaj dalej


W nowym dodatku do gry Kingdom Come można znaleźć aparat fotograficzny

Twórcy gry Kingdom Come: Deliverance dostarczyli niedawno ostatni z zaplanowanych dodatków do swojej debiutanckiej produkcji. Choć cała operacja nieco przeciągnęła się w czasie, fani przygód Henryka z wysiłków studia Warhorse raczej powinni być zadowoleni. Dola kobiety, czyli wspomniane rozszerzenie, pozwala cofnąć się do wydarzeń, które zmusiły biednego syna kowala do opuszczenia rodzinnej wsi. Mamy więc okazję spojrzeć na spalenie osady z innej perspektywy, tym bardziej, że główną bohaterką dodatku jest Teresa. Młoda dziewczyna może zwiedzać ten sam teren, który w KCD był dostępny w prologu, a dla miłośników lizania ścian, czyli eksploracji każdego kąta, przygotowano nawet dość nietypową niespodziankę.

Czytaj dalej

Nadzór Lucasfilmu nad Star Wars Jedi jest tak duży, że Respawn musi pytać o zgodę przy zmianie koloru wyświetlacza droida

Tworzenie gier komputerowych do łatwych nie należy, ale o prawdziwej drodze przez mękę można mówić dopiero wtedy, kiedy deweloperzy biorą się za uznane w popkulturze marki, np. Gwiezdne wojny. Przekonaliśmy się o tym wczoraj, kiedy ujawniono, że twórcy gry Star Wars Jedi: Upadły zakon muszą konsultować z właścicielami praw każdą, najmniejszą nawet pierdołę. Dobrym przykładem jest wyświetlacz droida BD-1, który towarzyszy głównemu bohaterowi podczas zmagań.

Czytaj dalej

Redzi nie zrezygnują z pełnej nagości w Cyberpunku 2077 – spora dawka konkretów

Czterech niezbyt dużych youtuberów połączyło swoje siły i zorganizowało przedwczoraj podcast dotyczący gry Cyberpunk 2077. W charakterze gościa specjalnego wystąpiła w nim Lilayah – community manager w firmie CD Projekt Red, która zajmuje się aktualnie najnowszą produkcją studia. Organizatorzy przedsięwzięcia wykorzystali szansę, żeby zadać jej mnóstwo pytań dotyczących nadchodzącej produkcji, które to z kolei podrzucili im widzowie. Choć Lilayah nie mogła o wielu rzeczach mówić wprost, to w ciągu dwóch godzin pogadanki i tak rzuciła sporo światła na nurtujące graczy kwestie. Postanowiliśmy wybrać najlepsze kąski i zaprezentować je Wam w skondensowanej formie.

Czytaj dalej

Activision chciało kontrowersji w Modern Warfare, bo liczyło na szum medialny – twierdzi były reżyser Call of Duty

Wczoraj na łamach serwisu VentureBeat pojawił się krótki wywiad z Michaelem Condreyem, który przez blisko dziesięć lat pracował nad serią Call of Duty w firmie Sledgehammer Games. Amerykanin ujawnił w nim arcyciekawą informację na temat gry Call of Duty: Modern Warfare, tworzonej aktualnie przez studio Infinity Ward. Condrey twierdzi, że to włodarze koncernu Activision naciskali deweloperów, aby ci poszli na całość podczas produkcji nowej strzelaniny. Wydawca CoD-a miał rzekomo wymagać powstania bardziej kontrowersyjnej niż zwykle odsłony cyklu dla nagłówków w prasie. Innymi słowy, chodziło o to, żeby reboot wywołał odpowiednio dużo szumu w mediach.

Czytaj dalej


Ezio Auditore z serii gier Assassin’s Creed preferował modelki – aż cztery jego partnerki zostały uwiecznione na płótnie

Choć bohaterowie gier z serii Assassin’s Creed sporo czasu spędzają na eliminacji przeciwników za pomocą ukrytego ostrza, to jednak starają się wieść przy tym w miarę normalny żywot. Za przykład niech posłużą ich relacje z kobietami, które niekoniecznie muszą zdawać sobie sprawę z morderczych skłonności swoich partnerów. W sadze o skrytobójcach pojawiło się mnóstwo mniej lub bardziej istotnych pań, ale chyba żaden z protagonistów tak chętnie nie spółkował z przedstawicielkami płci pięknej, jak Ezio Auditore. Co ważne, florencki amant lubił towarzystwo dam, które pozowały znanym z epoki renesansu malarzom, czyli krótko mówiąc, modelek.

Czytaj dalej

Stachursky sugeruje, że wystąpi w Cyberpunku 2077 – Redzi mówią krótko: „nie ma takich planów”

Jacek Stachursky – polska gwiazda muzyki elektronicznej – wie, jak narobić zamieszania wokół swojej osoby. W minioną środę 53-letni muzyk pojawił się na scenie hali COS Torwar, supportując niemieckich kolegów po fachu z zespołu Scooter. Występ polskiego piosenkarza przeszedłby zapewne bez większego echa, gdyby nie spontaniczna i dość enigmatyczna zapowiedź, którą urodzony w Czechowicach-Dziedzicach artysta zdołał w trakcie imprezy wygłosić. Stachursky krzyknął do zgromadzonej widowni słowo „Cyberpunk”, a potem zapewnił, że „popamiętamy go do 2077 roku”. Dał w ten sposób do zrozumienia, że jego osoba jest w jakiś sposób powiązana z najnowszym dziełem studia CD Projekt Red, czyli Cyberpunkiem 2077. Podekscytowanych fanów uspokajamy – na razie są to jedynie pobożne życzenia gwiazdora.

Czytaj dalej