Po ukończeniu The Last of Us wiele innych gier może wydawać się zaskakująco płytkich. To tak zwany „kac growy” – efekt historii, która połączyła filmową narrację, brutalny survival, skradanie i mocną więź między bohaterami. Nie istnieje jeden tytuł identyczny z produkcją Naughty Dog, dlatego najlepiej najpierw ustalić, za czym najbardziej tęsknisz: emocjonalną opowieścią, walką o zasoby czy napięciem podczas przekradania się między przeciwnikami.
Czego szukasz w grze podobnej do The Last of Us?
The Last of Us działa na kilku poziomach jednocześnie. Historia Joela i Ellie buduje emocjonalne zaangażowanie, a ograniczona amunicja, materiały do craftingu oraz konieczność obserwowania otoczenia nadają każdemu starciu ciężar. Do tego dochodzi filmowa reżyseria, za którą odpowiada Naughty Dog. Przy wyborze kolejnej gry nie kieruj się więc wyłącznie obecnością zombie lub postapokaliptycznego świata.
Poszczególne tytuły naśladują różne elementy tego doświadczenia. Jedne oferują równie mocne relacje między postaciami, inne stawiają na przetrwanie w nieprzyjaznym świecie, a jeszcze inne rozwijają skradanie i taktyczną walkę.
Najłatwiej dopasować grę do własnych oczekiwań według trzech grup:
- Dla fanów narracji i relacji – wybierz gry, w których scenariusz, bohaterowie i filmowa prezentacja prowadzą rozgrywkę. To najlepsza droga, jeśli najbardziej zapamiętałeś więź Joela i Ellie.
- Dla fanów survivalu – szukaj ograniczonych zasobów, wymagającej eksploracji i decyzji, czy lepiej walczyć, czy ominąć zagrożenie. Te produkcje mogą być mniej filmowe, ale mocniej testują zarządzanie ekwipunkiem.
- Dla fanów skradania i akcji – wybierz tytuły z rozbudowanym wykrywaniem przeciwników, osłonami i możliwością planowania starć. Dostaniesz podobne napięcie, nawet jeśli fabuła będzie miała inny charakter.
Gry jak The Last of Us – szybkie porównanie
Poniższa tabela pomaga od razu odfiltrować tytuły według głównego atutu. Poziom trudności dotyczy domyślnego charakteru rozgrywki, ale w większości gier można go zmienić w ustawieniach.
| Gra | Główny atut | Trudność | Platformy |
|---|---|---|---|
| A Plague Tale: Innocence | Narracja i relacja rodzeństwa | Średnia | PC, PlayStation, Xbox, Nintendo Switch |
| A Plague Tale: Requiem | Filmowa historia i skradanie | Średnia | PC, PlayStation 5, Xbox Series X|S |
| Days Gone | Postapokalipsa i przetrwanie | Średnia | PC, PlayStation 4, PlayStation 5 |
| Resident Evil 4 | Walka, napięcie i zarządzanie zasobami | Średnia do wysokiej | PC, PlayStation, Xbox, Nintendo Switch |
| God of War | Relacja bohaterów i widowiskowa akcja | Średnia | PlayStation 4, PlayStation 5, PC |
Najlepsze rekomendacje dla fanów The Last of Us
A Plague Tale – jeśli najważniejsza jest więź między bohaterami
A Plague Tale: Innocence i A Plague Tale: Requiem należą do najbliższych odpowiedzi na pytanie, jakie są gry jak The Last of Us. W centrum obu części znajduje się relacja rodzeństwa, Amicii i Hugo, a nie sama walka z przeciwnikami. Podobnie jak w historii Joela i Ellie, podróż przez wyniszczony świat stopniowo zmienia sposób, w jaki bohaterowie patrzą na siebie i na własne decyzje.
Rozgrywka opiera się przede wszystkim na skradaniu, manipulowaniu zagrożeniami oraz wykorzystywaniu otoczenia. Wrogów często lepiej ominąć niż pokonać, a ograniczone wyposażenie wymusza ostrożność. Seria jest bardziej liniowa i mniej nastawiona na bezpośrednią walkę niż The Last of Us, ale podobnie łączy mechanikę z emocjonalnym przebiegiem opowieści.
Dobrym przykładem jest sposób, w jaki kolejne umiejętności i narzędzia zmieniają relację bohaterów z zagrożeniem. Gracz nie otrzymuje wyłącznie nowych sposobów ataku, lecz także nowe możliwości ochrony osoby, za którą odpowiada. To właśnie nadaje działaniom emocjonalny ciężar.
Days Gone – jeśli chcesz ponownie zanurzyć się w postapokalipsie
Days Gone wykorzystuje podobne motywy: upadek cywilizacji, niebezpieczne hordy zarażonych, poszukiwanie zasobów i relacje wystawione na próbę. Deacon przemierza świat na motocyklu, zbiera paliwo, rozwija wyposażenie i musi rozważać, czy dana konfrontacja jest warta ryzyka.
To jednak gra o większym, otwartym świecie, dlatego jej narracja nie jest tak zwarta jak w produkcji Naughty Dog. Zadania poboczne i podróżowanie mogą rozpraszać uwagę, ale dają też więcej swobody. Największą satysfakcję przynosi przygotowanie do starcia z hordą, rozpoznanie terenu i stopniowe przekształcenie słabo wyposażonego bohatera w kogoś zdolnego kontrolować sytuację.
Ten tytuł wybierz, jeśli zależy ci przede wszystkim na atmosferze zrujnowanego świata oraz na dłuższej przygodzie. Nie oczekuj identycznego tempa ani tak skoncentrowanej opowieści jak w The Last of Us.
Resident Evil 4 – jeśli liczy się napięcie i zarządzanie zasobami
Remake Resident Evil 4 nie kopiuje historii Joela i Ellie, ale świetnie rozwija elementy survival horroru obecne w The Last of Us. Amunicja, leczenie i miejsce w ekwipunku mają znaczenie, a wejście do kolejnego pomieszczenia często wymaga oceny ryzyka. Walka jest bardziej dynamiczna, lecz nadal premiuje obserwację, oszczędzanie wyposażenia i wykorzystywanie otoczenia.
Relacja Leona i Ashley pełni inną funkcję niż więź głównych bohaterów The Last of Us. Ashley jest osobą, którą trzeba chronić, ale gra częściej buduje napięcie poprzez eskortę i sytuacje kryzysowe niż spokojne rozmowy. Emocjonalny ciężar jest więc mniejszy, za to rytm rozgrywki bardziej intensywny.
Jeżeli po ukończeniu The Last of Us brakuje ci przede wszystkim ostrożnego przemieszczania się, nagłych ataków i poczucia, że każdy zasób może się przydać, będzie to mocny wybór.
God of War – jeśli chcesz mocnej relacji w wysokobudżetowej przygodzie
God of War oraz God of War Ragnarök nie są grami survivalowymi i nie korzystają z postapokaliptycznej scenerii. Łączy je jednak sposób prowadzenia relacji między starszym, zamkniętym w sobie bohaterem a młodą osobą, za którą ten ponosi odpowiedzialność. Kratos i Atreus przechodzą przez świat mitologii nordyckiej, a ich więź rozwija się równolegle z mechaniką walki i eksploracją.
W porównaniu z The Last of Us walka jest znacznie bardziej widowiskowa, a zasoby nie ograniczają działań w takim stopniu. Gra wynagradza jednak dokładne poznawanie umiejętności, rozwój wyposażenia i obserwowanie zmian w zachowaniu bohaterów. To propozycja dla osób, które zapamiętały z przygody Joela i Ellie przede wszystkim emocjonalną podróż, a nie koniecznie skradanie czy crafting.
Podobieństwo do The Last of Us nie musi oznaczać identycznego świata ani obecności zombie. Najważniejsze jest to, czy gra łączy działania bohatera z relacją, decyzją lub konsekwencją, która ma znaczenie dla opowieści.
Dlaczego podobne gry mogą mimo wszystko wydawać się inne?
The Last of Us bardzo precyzyjnie łączy sceny filmowe, dialogi, eksplorację i brutalną walkę. W wielu innych produkcjach te elementy są rozdzielone. Days Gone oferuje więcej swobody, ale przez to traci część narracyjnego skupienia. Resident Evil 4 lepiej eksponuje napięcie i walkę, lecz relacje pozostają na drugim planie. God of War buduje więź między bohaterami, ale nie stawia ich w równie przyziemnej, beznadziejnej sytuacji.
To nie wada tych gier, tylko różnica w priorytetach. The Last of Us jest produkcją liniową, w której autorzy Naughty Dog kontrolują tempo emocji, odkrywania świata i starć. Otwarty świat albo bardziej rozbudowana walka zmieniają sposób odbioru historii. Szukając następcy, lepiej więc wybrać tytuł, który trafia w najważniejszą dla ciebie cechę, niż taki, który powierzchownie przypomina wszystkie elementy naraz.
Co wybrać po The Last of Us?
Jeśli chcesz podobnej, emocjonalnej opowieści o bliskiej relacji, zacznij od A Plague Tale: Innocence, a następnie sięgnij po A Plague Tale: Requiem. Gdy najbardziej brakuje ci postapokaliptycznego świata i zbierania zasobów, wybierz Days Gone. Na napięcie, oszczędzanie amunicji i taktyczną walkę najlepiej odpowie Resident Evil 4. Jeśli natomiast szukasz wysokobudżetowej historii o relacji opiekuna i młodego bohatera, postaw na God of War.