Aliens vs. Predator z 2010 roku nadal może dostarczyć dobrej zabawy, ale głównie fanom filmowego uniwersum i graczom szukającym krótkiej, klimatycznej produkcji retro. Jej największą zaletą są trzy osobne kampanie – Marine, Alien i Predator. Gra nie oferuje już standardu współczesnych dużych produkcji, a jej sztuczna inteligencja, poziomy i długość wyraźnie zdradzają wiek.
Aliens vs. Predator na Steam – co to za gra?
Wydane w 2010 roku Aliens vs. Predator jest rebootem serii rozwijanej wcześniej między innymi przez Rebellion. Nie należy mylić go z klasycznym Aliens versus Predator 2 z 2001 roku ani z pierwszą częścią z 1999 roku. Za reboot odpowiada studio Rebellion, a wydawcą została firma SEGA.
Gra przenosi akcję na kolonię BG-386, gdzie odkrycie starożytnej piramidy prowadzi do konfliktu ludzi, ksenomorfów i Yautja. Fabuła jest przede wszystkim pretekstem do pokazania trzech różnych perspektyw. To właśnie ten pomysł decyduje o wartości tytułu dzisiaj. Nie kupujesz go dla rozbudowanej historii ani nowoczesnej oprawy, lecz dla możliwości sprawdzenia, jak zmienia się gra, gdy zamiast żołnierza wybierasz Obcego lub Predatora.
Trzy kampanie, trzy różne gry
Każda kampania ma własne tempo, sposób poruszania się i zestaw narzędzi. Wspólne lokacje pojawiają się z różnych perspektyw, ale nie oznacza to identycznego doświadczenia. Zmiana rasy faktycznie zmienia gatunek rozgrywki:
| Rasa | Styl rozgrywki | Główna mechanika |
|---|---|---|
| Marine | FPS z elementami survival horroru | Broń palna, ograniczone poczucie bezpieczeństwa i walka w ciemnych korytarzach |
| Alien | Skrytobójcza akcja i szybki melee combat | Wspinanie się po ścianach, ataki z zaskoczenia i polowanie z bliska |
| Predator | Dynamiczna akcja i polowanie | Kamuflaż, wizja termiczna, gadżety oraz przewaga technologiczna |
Kampania Marine jest najbliższa klasycznej strzelance pierwszoosobowej. Bohater ma broń, ale nie daje ona pełnej kontroli nad sytuacją. Ciemne pomieszczenia, odgłosy ruchu i ograniczona widoczność budują napięcie, szczególnie podczas starć z ksenomorfami. To najbezpieczniejszy wybór dla osób, które oczekują tradycyjnego FPS-a z domieszką horroru.
Alien wymaga zmiany przyzwyczajeń. Ksenomorf nie korzysta z broni palnej i najlepiej radzi sobie wtedy, gdy obserwuje przeciwników, odcina zasilanie oraz atakuje z dogodnej pozycji. Wall-crawling i poruszanie się po suficie dają poczucie przewagi, ale sterowanie oraz orientacja w przestrzeni mogą początkowo dezorientować. Ta kampania najmocniej pokazuje, że AvP nie jest jedną, tylko trzema wariantami rozgrywki.
Predator jest najbardziej nastawiony na polowanie. Kamuflaż, różne tryby wizji i zaawansowane uzbrojenie pozwalają śledzić cele, wybierać moment ataku i korzystać z przewagi technologicznej. W porównaniu z Marine’em Predator jest znacznie potężniejszy, choć gra nadal wymaga rozsądnego zarządzania wyposażeniem i obserwowania otoczenia.
Co działa dobrze, a co się zestarzało?
Najlepiej przetrwała atmosfera. Dźwięki ruchu ksenomorfów, odgłosy broni, industrialne lokacje i ponury styl wizualny nadal pasują do świata Aliens i Predator. Gra potrafi zbudować napięcie bez ciągłego atakowania gracza przeciwnikami. Dla fana filmów samo przechodzenie przez bazy, statki i obce struktury ma wartość, której nie da się sprowadzić do liczby misji.
Opinie graczy często podkreślają też atrakcyjność trzech kampanii. Jednocześnie powtarza się zarzut, że ich potencjał nie został w pełni wykorzystany. Kampania jest raczej krótka, część lokacji wraca w kilku ścieżkach, a fabuła nie zawsze przekonująco łączy wydarzenia oglądane z perspektywy różnych ras.
Przed zakupem trzeba liczyć się z następującymi zaletami i wadami:
- Atmosfera – mocny klimat science fiction i horroru, wspierany przez dźwięk oraz mroczne lokacje.
- Trzy kampanie – każda oferuje odmienny sposób walki, poruszania się i polowania.
- Immersja uniwersum – gra dobrze oddaje różnicę między bezbronnym Marine’em, drapieżnym Alienem i wyposażonym Predatorem.
- Przestarzała sztuczna inteligencja – zachowanie przeciwników i sojuszników nie dorównuje współczesnym produkcjom.
- Powtarzalne poziomy – podobne lokacje oraz ograniczona różnorodność zadań mogą osłabić zainteresowanie.
- Krótka zawartość – trzy kampanie nie oznaczają trzech dużych gier, dlatego osoby oczekujące długiej przygody mogą poczuć niedosyt.
Tryb wieloosobowy nie powinien być argumentem zakupowym. Po latach aktywność graczy jest bardzo mała, a wartość Aliens vs. Predator na Steam opiera się przede wszystkim na kampaniach dla jednego gracza.
Czy warto kupić Aliens vs. Predator na Steam?
Tak, jeśli jesteś fanem Alien i Predator, akceptujesz starszą oprawę oraz kupujesz grę z myślą o trzech kampaniach. To ciekawa, budżetowa podróż do epoki, w której jedna produkcja próbowała pokazać trzy bardzo różne style grania. Najwięcej satysfakcji daje nie sama długość kampanii, lecz obserwowanie, jak zmieniają się zasady przetrwania po przełączeniu z Marine’a na Aliena albo Predatora.
Lepiej odpuścić, jeśli oczekujesz współczesnego poziomu dopracowania, rozbudowanej fabuły, dużych map lub aktywnego multiplayera. W takim przypadku wiek gry będzie widoczny szybko. Jeśli jednak cena jest niska, a klimat obu filmowych serii ma dla ciebie znaczenie, Aliens vs. Predator pozostaje rozsądnym wyborem – nie jako nowoczesny hit, lecz jako nierówna, krótka i nadal charakterystyczna gra o trzech obliczach konfliktu.