Ostatnia misja to metafora życia Agenta 47 – twierdzą autorzy Hitmana 3

Hitman znów stał się gorącym tematem, a to za sprawą debiutu ostatniej odsłony serii na platformie Steam, która musiała poczekać okrągły rok na wygaśnięcie umowy, jaką studio IO Interactive zawarło ze sklepem Epic Games Store. „Premiera” nie przebiegła jednak gładko. Duńczycy są aktualnie grillowani w sieci za ceny i to nie tylko samej „trójki”, ale również całej trylogii World of Assassination, która w osobnym zestawie trafiła do sprzedaży. Tradycyjnie już nie obyło się bez problemów technicznych z serwerami, a wisienką na torcie okazało się zamieszanie z zawartością pakietów, bo szybko stało się jasne, że najdroższy z nich (449 zł na PlayStation Store) nie oferuje tak naprawdę wszystkiego, co przez ostatnie lata zostało w temacie Agenta 47 stworzone. Po premierze Hitmana 3 na Steamie odżyły też negatywne głosy na temat zamykającego fabułę etapu w Karpatach, który już wiele miesięcy temu został okrzyknięty najsłabszym epizodem w trylogii i to właśnie jemu poświęcimy teraz trochę miejsca.

Czytaj dalej

Gra The Punisher została ocenzurowana, bo nie trafiłaby do sprzedaży

Przyznanie kategorii wiekowej „tylko dla dorosłych” stanowi dla producentów gier ogromny problem, zwłaszcza, gdy produkt kierowany jest do użytkowników konsol. Firmy Microsoft i Sony nie życzą sobie przesadnie brutalnych tytułów na swoich urządzeniach, więc po wydaniu negatywnej opinii przez organizacje zajmujące się klasyfikacją oprogramowania rozrywkowego, deweloperzy stają na głowie, by z kłopotliwej sytuacji wyjść obronną ręką. Szczególnie mocno musiało nagimnastykować się znane z serii Saints Row i Red Faction studio Volition, które w styczniu 2005 roku postanowiło wydać przyjemną, ale też mocno kontrowersyjną strzelaninę o nazwie The Punisher.

Czytaj dalej

Sprawdziliśmy, ile razy Kratos mówi „chłopcze” w grze God of War

W ostatniej odsłonie serii God of War, Kratos praktycznie w ogóle nie zwraca się do swojego syna po imieniu, a sporo wypowiedzi skierowanych do potomka kończy suchym słowem „chłopcze”. Rzeźnik ze Sparty okazał się w tej kwestii tak konsekwentny, że wyraz ten (głównie w anglojęzycznej formie „boy” lub „boi”) szybko zrobił furorę wśród fanów cyklu i stał się tematem wielu memów. Biorąc pod uwagę fakt, jak często Kratos po „chłopca” sięga, niespecjalnie nas to dziwi.

Czytaj dalej

W God of War znajduje się ukryty skarb i pokazujemy, jak go zdobyć

Choć wielu graczy zdążyło już ukończyć najnowszą odsłonę serii God of War, to z pewnością nie wszyscy zdają sobie sprawę z istnienia ukrytego skarbu, którego nie sposób odnaleźć w tradycyjny sposób, czyli poprzez eksplorację. Skarbem tym jest legendarna rękojeść do topora noszonego przez Kratosa, a jej niewątpliwą zaletą jest to, że podnosi ona wszystkie atrybuty naszego śmiałka. Na dobrą sprawę można ją odnaleźć w dowolnym momencie po przybyciu bohaterów na Wybrzeże Dziewięciu – jedynym warunkiem na jego otrzymanie jest wdrapanie się na szczyt wieży Muspelheimu i wykonanie bardzo precyzyjnych instrukcji.

Czytaj dalej


Cała gra God of War przedstawiona jest w jednym ujęciu kamery

God of War to seria gier firmy Santa Monica Studio, która rozpoczęła żywot na konsoli PlayStation 2 w 2005 roku. Począwszy od pierwszego slashera z Kratosem w roli głównej, wszystkie dotychczasowe odsłony miały swoje elementy charakterystyczne, takie jak quick time eventy, walki z ogromnymi monstrami czy panoramiczne ujęcia kamery z częstymi cięciami. Ostatnia odsłona, nosząca po prostu tytuł God of War, okazała się być miękkim rebootem serii, przenosząc ciężar opowieści z wiedzionego zemstą herosa na jego relację z synem. Jednocześnie gra zerwała z klasyczną dla serii kamerą, by w kompletnie inny sposób opowiedzieć historię Atreusa i jego ojca.

Czytaj dalej

Kratos z gry God of War biega szybko, ale daleko mu do Usaina Bolta

hater, czyli Kratos. Po przeprowadzeniu prostego testu wyszło na jaw, że Spartiata porusza się ze stałą prędkością 21 km/h, o ile skorzysta z opcji sprintu. To całkiem niezły wynik jak na takiego dryblasa, zwłaszcza, że bogobójca jest w stanie pokonać dowolną odległość w grze bez jakichkolwiek oznak zmęczenia. Jeśli jednak porównamy go do rezultatów osiąganych przez profesjonalnych sportowców, to nie prezentuje się on już tak okazale.

Czytaj dalej

Forever Skies to gra, której twórcy inspirują się krakowskim smogiem

późną jesienią, kiedy niska temperatura zmusza rodaków do ogrzewania domów za pomocą węgla. Miast cierpiących z powodu smogu znajdziemy nad Wisłą całkiem sporo, ale tym najbardziej znanym jest niewątpliwie Kraków – być może dlatego, że dawna stolica kraju jest jednocześnie jedną z jego największych atrakcji turystycznych. Jak się dziś okazało, poziom zanieczyszczeń w królewskim mieście zainspirował grupę wrocławskich deweloperów na tyle mocno, że postanowili oni stworzyć odnoszącą się do niego grę. I to tak na bogato, bo w Forever Skies niebo spowijają kłęby chmury tak toksycznej, że doprowadziła ona do zagłady ludzkości.

Czytaj dalej

Far Cry 4 ma bardzo interesującego, ale też makabrycznego easter egga

Dolina Yeti to całkiem niezły dodatek do gry Far Cry 4, który stawia przed Ajayem zupełnie nowe wyzwania na niezbyt dużej, ale interesującej mapie. Choć eksploracja krainy sprowadza się tam głównie do poszukiwań broni i zapasów, to mimo wszystko warto uważnie się rozglądać, bo można natknąć się na różne niespodzianki. Niewątpliwie największą z nich są zwłoki śmiałka, który najwyraźniej zamarzł podczas próby zdobycia jednego ze szczytów w najwyższym paśmie górskim na świecie.

Czytaj dalej


Deckard Cain z Diablo istnieje naprawdę, ma 26 lat i mieszka w USA

Deckard Cain jest nie tylko sympatycznym starcem z zakonu Horadrimów, doskonale znanym z serii gier Diablo, ale również młodym człowiekiem, który ma aktualnie 26 lat i mieszka w Stanach Zjednoczonych. Personalia mężczyzny zostały uwiecznione w pierwszej odsłonie tego cyklu, gdy on sam był jeszcze niemowlęciem, a stało się tak za sprawą jego ojca, który postanowił wysłać imię i nazwisko syna na konkurs, zorganizowany w 1996 roku przez magazyn PC Gamer.

Czytaj dalej