W Wiedźminie 3 Geralta do walki zagrzewa ludowa pieśń weselna

Grę Wiedźmin 3 można pochwalić za sporo różnych rzeczy, ale bez wątpienia jednym z jej najlepszych elementów jest niesamowity klimat. Naszym zdaniem to właśnie on w dużej mierze zdecydował o sukcesie polskiej produkcji na Zachodzie, która swoją specyficzną atmosferą mocno odbiega od tego, co oferują inne tytuły z gatunku fantasy. Nie da się ukryć, że spory udział w budowaniu wspomnianego nastroju ma przesiąknięta słowiańskością muzyka, przygotowana przez Marcina Przybyłowicza. Polski kompozytor zaprosił do współpracy nie tylko swoich kolegów po fachu, ale również zespół Percival, który od lat zręcznie obraca się w takiej stylistyce. Efekt końcowy okazał się piorunujący. Zarówno podczas spokojnego przemierzenia wirtualnych krain, jak i w czasie walk, towarzyszą nam dźwięki kojarzące się z muzyką przodków zamieszkujących naszą część Europy. O ile jednak Przybyłowicz sprawnie przyporządkował znane utwory Percivala do konkretnych scen, to nie uniknął też jednej drobnej i całkiem zabawnej „wpadki”. Właśnie jej poświęcimy teraz trochę miejsca.

Czytaj dalej