Twórcy gry Max Payne włożyli mu do rąk gnata, który nie strzela ostrą amunicją

Nikogo nie musimy przekonywać, że Max Payne – napędzany zemstą nowojorski gliniarz – do perfekcji opanował sztukę operowania bronią palną. Główny bohater serii, która w ciągu osiemnastu lat doczekała się trzech świetnych odsłon, od samego początku opowieści sprawnie radzi sobie z zabijaniem niemilców, obsługując nawet dwa gnaty jednocześnie. W tym kontekście dość zabawny wydaje się fakt, że pierwsza pukawka, którą fińscy deweloperzy z Remedy Entertainment włożyli do ręki Maka, w ogóle nie strzela ostrą amunicją. Do takich interesujących wniosków można dojść w prozaiczny sposób – dokładnie oglądając widoczną podczas rozgrywki broń.

Czytaj dalej