Jeden z najważniejszych FPS-ów w historii ukazał się dokładnie ćwierć wieku temu

Dokładnie 23 lata temu, punktualnie o godz. 17:00 (w Polsce de facto już 23 czerwca 1996 roku, bo wybiła północ), John Romero ze studia id Software wrzucił do internetu shareware’ową wersję pierwszego Quake’a. Jedna z najbardziej oczekiwanych gier tamtych lat zadebiutowała na rynku w niezbyt przyjemnych okolicznościach. Przeciągający się proces produkcyjny miał fatalny wpływ na atmosferę w zespole – sam Romero niedługo potem został zmuszony do odejścia z firmy, której był współzałożycielem. Mimo tego premiera Quake’a była ogromnym wydarzeniem, a sam produkt – choć poskładany w ogromnych bólach – udowodnił, że boskie dzieci z Teksasu wciąż potrafią wytyczać trendy w wymyślonym przez siebie gatunku.

Czytaj dalej

23 lata temu Romero opuścił id Software – prawda o rozstaniu wyszła dużo później

8 sierpnia 1996 roku firma id Software opublikowała oświadczenie prasowe, którego tematem było rozstanie z Johnem Romero. Amerykanie poinformowali, że rozwód przebiegł w przyjacielskiej atmosferze, a współautor takich hitów, jak Doom, Wolfenstein 3D i Quake, zamierza w niedalekiej przyszłości powołać do życia studio Dream Design. Zgodnie z zapowiedzią Romero opuścił swoich kolegów niedługo później i wraz z Tomem Hallem (również związanym niegdyś mocno z id Software) założył swoją własną firmę. Świat poznał ją jednak pod nazwą Ion Storm.

Czytaj dalej

10 rzeczy, których prawdopodobnie nie wiesz o grze Doom

Niedawna premiera (dodajmy od razu, że niezbyt udana) konwersji gier Doom, Doom II: Hell on Earth i Doom 3 na konsole ósmej generacji zachęciła nas do tego, żeby raz jeszcze oddać się eksterminacji piekielnych pomiotów. Wpadliśmy również na pomysł, żeby przybliżyć mniej znane fakty związane z powstaniem pierwszej odsłony kultowej serii i przybliżyć je w skondensowanej formie. Zakładamy, że część przedstawionych tu informacji może być Wam znana (czytacie przecież nasz serwis, prawda?), ale z pewnością trafią się też takie kąski, o których nie mieliście zielonego pojęcia. Nie przedłużając, odpinamy już wrotki i jedziemy ze strzelbą w łapie autostradą do Piekła!

Czytaj dalej