Twórcy gry Max Payne włożyli mu do rąk gnata, który nie strzela ostrą amunicją

Nikogo nie musimy przekonywać, że Max Payne – napędzany zemstą nowojorski gliniarz – do perfekcji opanował sztukę operowania bronią palną. Główny bohater serii, która w ciągu osiemnastu lat doczekała się trzech świetnych odsłon, od samego początku opowieści sprawnie radzi sobie z zabijaniem niemilców, obsługując nawet dwa gnaty jednocześnie. W tym kontekście dość zabawny wydaje się fakt, że pierwsza pukawka, którą fińscy deweloperzy z Remedy Entertainment włożyli do ręki Maka, w ogóle nie strzela ostrą amunicją. Do takich interesujących wniosków można dojść w prozaiczny sposób – dokładnie oglądając widoczną podczas rozgrywki broń.

Czytaj dalej

Dokładnie 21 lat temu Max Payne stracił żonę i córkę

22 sierpnia 1998 roku, czyli dokładnie 21 lat temu, w świecie wykreowanym przez studio Remedy Entertainment Michelle i Rose Payne zostały zastrzelone przez nieznanych sprawców, co pchnęło Maksa Payne’a – głównego bohater gry o takim samym tytule – do brutalnej zemsty. Jego podróż trwała aż trzy lata i zakończyła się zabiciem osoby odpowiedzialnej za zamordowanie jego ukochanej żony i córki, jednakże czyn ten nie przyniósł spodziewanego ukojenia. Kolejne dwie odsłony serii pokazały nam, jak protagonista zmaga się ze śmiercią swojej rodziny, a trzeba przyznać, że nie był to proces łatwy.

Czytaj dalej

Główną przeciwniczką Maksa Payne’a w pierwszej grze z serii jest jego matka

Kiedy nie ma się w portfelu zbyt wielu pieniędzy, to trzeba kombinować. Tej zasady trzymali się twórcy gry Max Payne, którzy w pewnym momencie produkcji stwierdzili, że niespecjalnie stać ich na to, aby przygotować pełnoprawne przerywniki filmowe. Mimo braku funduszy Finowie ze studia Remedy Entertainment nie zamierzali zrezygnować z opowiedzenia ciekawej historii, więc zdecydowali się na rozwiązanie alternatywne – komiks. Ten był stosunkowo łatwy do przygotowania i – przede wszystkim – tani. Jedynym problemem okazało się znalezienie odpowiednich osób, które mogłyby pojawić się na statycznych kadrach.

Czytaj dalej