Vice City na silniku gry GTA V wygląda absolutnie bajecznie

Dla wielu fanów serii Grand Theft Auto gra GTA: Vice City wciąż pozostaje najlepszą odsłoną w historii tego cyklu i mają oni nadzieję, że przy okazji GTA 6 deweloperzy z Rockstar Games powrócą do tej metropolii. Choć w pozytywnym odbiorze prawie osiemnastoletniego klasyka niewątpliwie pomaga sentyment, niedawno otrzymaliśmy solidny dowód, że taki eksperyment mógłby się powieść. Mowa tutaj o modyfikacji Vire Cry: Remastered, która oficjalnie zadebiutowała 20 grudnia 2019 roku. Jej celem było przeniesienie miasta znanego z Vice City na silnik „piątki” i trzeba uczciwie przyznać, że efekt końcowy prezentuje się imponująco.

Czytaj dalej

Amerykańską siedzibę CD Projekt Red można odnaleźć w Grand Theft Auto V

Powszechnie wiadomo, że deweloperzy z Rockstar North wiernie odwzorowali w grze Grand Theft Auto V budynki znajdujące się zarówno w aglomeracji Los Angeles, jak i poza nią. Oczywiście miasto Los Santos zostało odpowiednio skondensowane i nie wszystkie znane konstrukcje trafiły do „piątki” (zabrakło m.in. kompleksu Los Angeles Convention Center, gdzie co roku odbywają się targi E3), ale to co jest, wykonane jest z dużą dbałością o szczegóły. Ta zasada dotyczy też siedziby firmy CD Projekt Red, która zlokalizowana jest w dzielnicy Venice.

Czytaj dalej

Michael z GTA V żyje i też jest objęty programem ochrony świadków

Można uznać to za niezwykły zbieg okoliczności, biorąc jednak pod uwagę olbrzymie przywiązanie do szczegółów pracowników firmy Rockstar Games, wydaje się to mało prawdopodobne. Michael Townley, czyli jeden z trzech głównych bohaterów gry Grand Theft Auto V, nosi takie samo imię i nazwisko, jak były amerykański agent CIA, który 21 września 1976 dokonał zabójstwa Orlando Leteliera – chilijskiego ambasadora w Stanach Zjednoczonych. Zamachowiec jest aktualnie objęty federalnym programem ochrony świadków, zapewniającym mu nie tylko nową tożsamość, ale również spokojne życie. Identyczną opiekę państwa dostał również wirtualny Michael, co stanowi kolejny dowód na związek obu panów.

Czytaj dalej

Pakistański polityk uwierzył w cudowne ocalenie samolotu – film zrobiono w GTA V

Międzynarodową popularność można zdobyć na różne sposoby. W miniony piątek dobitnie przekonał się o tym pewien pakistański polityk, który w dobrej wierze wrzucił na Twittera film przedstawiający cudowne ocalenie od katastrofy największego samolotu pasażerskiego świata, czyli Airbusa A380-800. Podchodzący do lądowania gigant cudem uniknął zderzenia z przejeżdżającą przez pas startowy ciężarówką z paliwem, wyłącznie dzięki przytomności prowadzącego go pilota. W normalnych okolicznościach taki materiał wzbudziłby nie lada uznanie, ale akurat w tym przypadku wywołał on jedynie salwy śmiechu. Dlaczego? Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta. Mrożąca krew w żyłach scena została nakręcona za pośrednictwem trybu reżyserskiego w pecetowej wersji gry Grand Theft Auto V.

Czytaj dalej

Harvey Molina miał zginąć w GTA V, ale twórcy gry zmienili zdanie

W misji Wymiatanie biura, która stanowi część głównego wątku fabularnego w grze Grand Theft Auto V, jej bohaterowie próbują zdobyć przebranie sprzątacza, które okazuje się niezbędne do przeprowadzenia kolejnego skoku. Wymagany uniform znajduje się w posiadaniu Harveya Moliny i to właśnie jego należy przekonać do oddania ciuchów. Michael robi to praktycznie bez walki, najpierw śledząc woźnego do jego apartamentu, a następnie zabierając torbę z ubraniami wprost z ubrania zaskoczonego mężczyzny. Choć zadanie ma pokojowy przebieg i nieszczęśnik wychodzi ze spotkania bez szwanku, to istnieją dowody na to, że studio Rockstar North na początku rozważało zabicie delikwenta z zimną krwią.

Czytaj dalej

Zobacz mapę z GTA V, porównującą prawdziwe lokacje z tymi wirtualnymi

Nie jest żadną tajemnicą, że twórcy gry Grand Theft Auto V stworzyli swój świat na bazie istniejących w rzeczywistości miejscówek, ale dopiero bezpośrednie porównanie wirtualnych lokacji z ich prawdziwymi odpowiednikami pokazuje, w jak dużym stopniu deweloperzy ze studia Rockstar North byli wierni temu, co możemy zobaczyć na własne oczy.

Czytaj dalej