20 lat temu Sony eksperymentowało z pachnącymi płytami do PlayStation

Wyobraźcie sobie taką sytuację. Gracie w Wiedźmina 3, rozmawiacie z Vesemirem w Białym Sadzie i stary mistrz opowiada Wam o tym, że zwykły wiejski zapach to mieszanka gnoju, mocznika i zgniłego mięsa. Chcecie to poczuć, więc wyjmujcie z pudełka płytę z grą i pocieracie jej powierzchnię. Pokój wypełniają Wam nuty, które za małolata pamiętacie z wizyty u babci i eksploracji obory. Teraz pomyślcie, że kiedyś coś podobnego się zdarzyło, bo właśnie na taki pomysł wpadło ponad dwadzieścia lat temu Sony, kiedy przymierzało się do wydania drugiej odsłony serii Gran Turismo.

Czytaj dalej