Death Stranding to gra długa i nużąca, ale sporo ludzi zdążyło ją już ukończyć

O grze Death Stranding można powiedzieć wiele rzeczy, ale na pewno nie to, że jej ukończenie jest sprawą prostą. Konstrukcja fabuły sprawia, że na zaliczenie głównego wątku trzeba poświęcić około czterdziestu godzin, co przekłada się na kilkanaście solidnie przepracowanych wieczorów. Choć kampania jest długa, a rozgrywka momentami może wydawać się nużąca, użytkownicy konsol PlayStation 4 całkiem sprawnie poradzili sobie z zadaniem. Zaledwie pięć tygodni po premierze napisy końcowe ujrzało 21,5% posiadaczy gry, a to jest świetny prognostyk na przyszłość.

Czytaj dalej

Wróg zabity w Death Stranding pozostaje trupem do końca zmagań

Gra Death Stranding w interesujący sposób podchodzi do kwestii mordowania przeciwników. O ile w innych tytułach eliminowanie rywali jest czymś zupełnie naturalnym, tak w nowym dziele studia Kojima Productions zabijanie jest najgorszą możliwą opcją. Wynika to oczywiście z koncepcji świata przedstawionego. W Death Stranding nie wystarczy tylko uśmiercić oponentów – jeżeli po takim czynie nie dokonamy utylizacji ciał, to uruchomimy proces prowadzący do nieuchronnej zagłady okolicy, a co za tym idzie – do przerwania rozgrywki. Mówiąc krótko, każdy zgon to problem, którego należy unikać jak ognia. Z drugiej strony likwidowanie wrogów ułatwia wiele spraw, o czym przekona się każdy, kto zada sobie odrobinę trudu, żeby wspomnianą procedurę kremacji przeprowadzić do szczęśliwego końca.

Czytaj dalej

Kapitalny detal w grze Death Stranding dotyczy korozji – skrzynki i auta rdzewieją w czasie rzeczywistym

Opady temporalne w grze Death Stranding są groźne nie tylko dla istot żywych, ale również dla pojazdów i skrzynek noszonych przez Sama. Deweloperzy ze studia Kojima Productions włożyli mnóstwo wysiłku w realistyczne przedstawienie korozji i w żadnej mierze nie poszli na łatwiznę. Najlepiej świadczy o tym nasz film, który udowadnia, że proces rdzewienia liczony jest w czasie rzeczywistym.

Czytaj dalej

Dwie bohaterki gry Death Stranding zawdzięczają imiona szwedzkim kraterom

Im dłużej gramy w Death Stranding, tym coraz mocniej jesteśmy przekonani, że Hideo Kojima zakochał się w krajach nordyckich. Świat w nowym dziele japońskiego dewelopera bardziej przypomina krajobrazy, które zobaczymy na Islandii, niż w Stanach Zjednoczonych. Z tej małej wyspy wywodzi się też mocno eksploatowany w grze projekt muzyczny Low Roar, mimo że jego twórca – Ryan Karazija – przyszedł na świat w słonecznej Kalifornii. Szwed Ludvig Forssell skomponował oprawę dźwiękową, a dwie postaci z symulatora kuriera zawdzięczają swoje imiona kraterom zlokalizowanym w środkowej Szwecji.

Czytaj dalej

To są właśnie te detale w grze Death Stranding

Na łamach naszego serwisu pojawiło się już kilka artykułów zawierających ciekawostki z gry Death Stranding. Pokazaliśmy Wam, jak nowe dzieło Hideo Kojimy burzy czwartą ścianę, namierzyliśmy nietypowy występ słynnego projektanta i ujawniliśmy, w jaki sposób wyświetlać hologramy nawiązujące do Horizon Zero Dawn. W niniejszym tekście skupimy się z kolei na mniejszych, wartych uwagi detalach, które można wychwycić podczas obcowania z produktem. Część z nich powinniście już kojarzyć z naszego instagramowego profilu, do którego śledzenia zresztą zachęcamy.

Czytaj dalej

Hideo Kojima zaliczył występ w Death Stranding w nietypowej roli

Kiedy w sieci pojawiły się pierwsze zwiastuny gry Death Stranding, fani twórczości Hideo Kojimy od razu zaczęli rozkładać je na czynniki pierwsze, doszukując się w nowym dziele swojego mistrza ukrytych smaczków i ciekawostek. Szybko okazało się, że przeglądanie trailerów klatka po klatce przyniosło spodziewany rezultat. Jedną z rzeczy odnalezionych w ten sposób był unikatowy model Wynurzonego – istoty próbującej schwytać głównego bohatera Death Stranding, by wciągnąć go do morza smoły. Zdaniem wielu miłośników gry, którzy szeroko komentowali znalezisko, był to model stworzony na bazie samego Hideo Kojimy. Dziś wiemy, że mieli oni rację.

Czytaj dalej

Death Stranding wygrywa kapitalnym nawiązaniem do Horizon Zero Dawn!

Być może widzieliście już doniesienia o tajemniczych hologramach obecnych w Death Stranding, które przedstawiają roboty znane z gry Horizon Zero Dawn, a także jej główną bohaterkę, Aloy. Uważni fani nowego dzieła Hideo Kojimy stosunkowo szybko dowiedzą się, że powstały one wskutek ingerencji innych użytkowników tej produkcji i nie ma w nich ani grama przypadku. W niniejszym artykule opiszemy dokładnie jak je wywołać i od razu dodamy, że nie to specjalnie trudne.

Czytaj dalej

Death Stranding przygotuje niespodziankę na Twoje urodziny!

Zanim rozpoczniemy właściwą przygodę z Death Stranding, nowa gra firmy Kojima Productions prosi nas o podanie daty urodzin Sama Bridgesa, czyli naszego „fedeksowego” protagonisty. Podejrzewając, że z tą kwestią wiąże się jakaś fajna niespodzianka, szybko podjęliśmy decyzję, że kurier przyszedł na świat 9 listopada. Daty tej oczywiście nie wybraliśmy przypadkowo. Tego właśnie dnia urodziny obchodzi serwis, na którego łamach aktualnie się znajdujecie, więc stwierdziliśmy, że będzie to doskonała okazja do wspólnego świętowania kolejnej rocznicy wraz z głównym bohaterem gry. Szybko się okazało, że był to przysłowiowy strzał w dziesiątkę!

Czytaj dalej

Jak gra Death Stranding burzy czwartą ścianę?

Czwarta ściana to umowna granica pomiędzy aktorami występującymi w sztuce teatralnej, a widzami oglądającymi spektakl. O jej zburzeniu mówimy wtedy, kiedy ludzie na scenie zwracają się bezpośrednio do podziwiającej ich występ publiczności lub dają jej do zrozumienia, że wiedzą, iż są obserwowani. Zabieg znany już w starożytnej Grecji z łatwością został zaadaptowany przez twórców filmów fabularnych, a także deweloperów gier komputerowych. Pamiętacie Geralta kierującego do kamery wzrok w zakończeniu dodatku Krew i wino do Wiedźmina 3? To jest właśnie podręcznikowy przykład burzenia czwartej ściany.

Czytaj dalej