Prehistoryczny rekin zawdzięcza nazwę klasycznej grze komputerowej

Na początku bieżącego roku odkryto szczątki prehistorycznego rekina, który żył na terenie dzisiejszych Stanów Zjednoczonych około 67 milionów lat temu. Z racji tego, że gatunek ryby z epoki dinozuarów potrzebował jakiejś nazwy, naukowcy postanowili ją znaleźć. Dość nieoczekiwanie przyszła im z pomocą pewna stara gra komputerowa.

Czytaj dalej

Amerykanin pobił rekord Guinnessa, gromadząc ponad 20 tysięcy gier

Pewien Amerykanin, mieszkający na co dzień w mieście Richmond w Teksasie, trafił niedawno do Księgi Rekordów Guinnessa. Okazją do wyróżnienia stała się nietypowa kolekcja, jaką Antonio Romero Monteiro zgromadził w swoim domu. Składa się na nią ponad 20 tysięcy gier komputerowych, w tym kilka kompletnych zestawów na konsole różnych generacji.

Czytaj dalej

Szwedzki symulator lotniczy kipi od nawiązań do filmu Top Gun

Jeśli wierzyć internetowym bazom danych gier komputerowych, do tej pory ukazało się ponad dziesięć różnych tytułów, które nawiązywały do niezwykle popularnego w latach osiemdziesiątych filmu Top Gun. Żadna z tych produkcji nie była jednak idealna i dopiero specjalna nakładka do platformy DCS World sprawia, że faktycznie możemy się poczuć jakbyśmy to my występowali w słynnym obrazie Tony’ego Scotta.

Czytaj dalej

Gogle Sama Fishera z serii Splinter Cell wyprzedziły naukę o dwa lata

Dziś trudno wyobrazić sobie Sama Fishera bez charakterystycznego, trójogniskowego noktowizora, który stał się wizytówką serii Splinter Cell. Mało brakowało jednak, żeby ten użyteczny gadżet nigdy nie trafiłby do pierwszej odsłony cyklu, bo dość nieoczekiwanie mocno sprzeciwiał mu się sam Tom Clancy. Pisarz, który przygodom nocnego łowcy użyczył swojego nazwiska, nie chciał widzieć w grze nieistniejącego w rzeczywistości sprzętu. Deweloperzy mieli jednak nosa i uparli się na takie, a nie inne gogle. Jak się później okazało, całkiem słusznie.

Czytaj dalej

Twórcy gry Max Payne włożyli mu do rąk gnata, który nie strzela ostrą amunicją

Nikogo nie musimy przekonywać, że Max Payne – napędzany zemstą nowojorski gliniarz – do perfekcji opanował sztukę operowania bronią palną. Główny bohater serii, która w ciągu osiemnastu lat doczekała się trzech świetnych odsłon, od samego początku opowieści sprawnie radzi sobie z zabijaniem niemilców, obsługując nawet dwa gnaty jednocześnie. W tym kontekście dość zabawny wydaje się fakt, że pierwsza pukawka, którą fińscy deweloperzy z Remedy Entertainment włożyli do ręki Maka, w ogóle nie strzela ostrą amunicją. Do takich interesujących wniosków można dojść w prozaiczny sposób – dokładnie oglądając widoczną podczas rozgrywki broń.

Czytaj dalej