Serial The Last of Us wiernie odtworzył nawet easter egga

Debiutancka odsłona serii The Last of Us zawiera sporo interesujących nawiązań, a pierwsze z nich można zauważyć już w trzeciej minucie gry, kiedy wybudzona telefonem Sara podnosi się ze swojego łóżka. Mowa o koszulce fikcyjnego zespołu Halican Drops, którego dziewczyna jest wielką fanką, o czym najlepiej świadczy plakat grupy powieszony w jej pokoju. Klucz do rozszyfrowania easter egga tkwi w miastach, jakie wypisane są na plecach bohaterki. T-shirt informuje nas, że Halican Drops odwiedził na trasie koncertowej czternaście różnych miast.

Wśród wspomnianych przystanków znajdują się również takie, do których trafiamy dużo później. Jeśli jest to nasze pierwsze spotkanie z grą, nie możemy tego jeszcze wiedzieć, ale Boston, Pittsburgh, Jackson i Salt Lake City to właśnie lokacje odwiedzane przez Joela i Ellie podczas ich wędrówki. Na liście znajduje się też Colorado, czyli nie miasto, ale jeden z amerykańskich stanów. To także jest miejscówka obecna w TLOU choć lepsza byłaby tu akurat nazwa Boulder, bo tak nazywa się miejscowość, gdzie zlokalizowany jest słynny uniwersytet. Podsumowując, mamy tu do czynienia z drobnym, ale interesującym easter eggiem.

W serialu The Last of Us, który w poniedziałek zadebiutował na platformie HBO Max, Sara nosi niemal identyczną koszulkę tego zespołu. Niemal, bo różni się ona tylko jednym, maleńkim szczegółem – datą samej trasy koncertowej. Jeśli przyjrzymy się t-shirtowi w pierwowzorze, to zauważymy, że Halican Drops zaliczył tournée po Stanach Zjednoczonych gdzieś w 2012 roku, a więc kilkanaście miesięcy przed rozpoczęciem właściwej gry (przypominamy, że kontrolę nad Sarą obejmujemy 27 września 2013 roku). Akcja serialu rozgrywa się dokładnie dziesięć lat wcześniej i zostało to odnotowane na koszulce, bo zamiast liczby „12”, widzimy tam „02”.

Koszulka w grze.
Koszulka w serialu jest sprana, ale i tak widoczne jest to, co powinno być.

Już sam fakt, że twórcy serialu postanowili ubrać Sarę Miller w taką samą koszulkę, dobrze o nich świadczy. Ludzie odpowiedzialni za garderobę poszli jednak krok dalej i zadbali również o to, by dokonać korekty w zmianie daty. To świetny detal i zarazem jeden z wielu, którym ten odcinek wyładowany jest po brzegi.

Na koniec polecamy Waszej uwadze inne ciekawe znalezisko, a dotyczy ono nie tylko samego serialu, ale również wydanego jesienią ubiegłego roku remake’u. Szczegóły znajdziecie w zamieszczonym wyżej filmie.