Wiemy, gdzie leżałyby wyspy Lingshan z gry Crysis, gdyby istniały naprawdę

Dokładnie za rok, 7 sierpnia, w uniwersum serii gier Crysis północnokoreańska armia zajmie jedną z wysp w archipelagu Lingshan. Wojsko niemal natychmiast rozpocznie ewakuację ludności cywilnej, ale nie będzie tak samo wyrozumiałe dla amerykańskich archeologów, którzy zostaną przez reżim zatrzymani. Incydent już kilka dni później doprowadzi do zbrojnej interwencji drużyny Raptor. Pięciu żołnierzy wyposażonych w nowoczesne nanokombinezony, rozpocznie misję odbicia wspomnianych archeologów i sprawdzenia, czego Korea Północna na Lingshan w ogóle szuka.

Opisane wydarzenie zachęciło dziś jednego z naszego czytelników do próby zlokalizowania wyspy Lingshan na mapie świata. Mimo że wyspa w rzeczywistości nie istnieje, nie było to specjalnie trudne. Pierwsza odsłona serii Crysis prezentuje w tle menu głównego grafikę, która pokazuje wycinek mapy, gdzie ma miejsce akcji, a także podaje przybliżone odległości dzielące je od Japonii, Tajwanu oraz Filipin. Artur wykorzystał obrys terenu ze wspomnianego tła, a następnie naniósł te same dane na skrawek Ziemi w aplikacji Google Earth.

Menu główne gry Crysis.

Jak się okazało, porucznik Jake „Nomad” Dunn – główny bohater pierwszej odsłony serii Crysis – wylądował wraz ze swoim oddziałem na jednej z wysp zlokalizowanych w północnym basenie Morza Filipińskiego, gdzie w rzeczywistości nie ma niczego oprócz wody. Wyboru takiego miejsca niemieckie studio Crytek dokonało zapewne celowo – punkt znajduje się wystarczająco daleko od istniejących naprawdę miejscówek, żeby nikomu nie przyszło do głowy irytować się z tego powodu. Pamiętajmy, że zgodnie z fabułą wyspa została zaatakowana przez Koreę Północną, a to nie wszystkim zainteresowanym (poza samym agresorem, rzecz jasna) mogłoby się spodobać, nawet, jeśli mówimy tu wyłącznie o zmyślonej na potrzeby strzelaniny historyjce.

Miejsce akcji gry Crysis oznaczyliśmy białą kropką.

Bardzo dziękujemy Arturowi za podzielenie się z nami swoim odkryciem i jednocześnie gorąco zachęcamy innych czytelników do podsyłania nam ciekawostek, które w ich mniemaniu mogą urozmaicić komuś dzień. Najlepiej robić to za pośrednictwem facebookowej grupy, dostępnej w tym miejscu.