Gra na Steamie z największą liczbą osiągnięć ma ich prawie 11 tysięcy

Osiągnięcia to wynalazek firmy Microsoft, który zadebiutował 22 listopada 2005 roku wraz z konsolą Xbox 360. Pomysł giganta z Redmond był szalenie prosty – za wykonywanie różnych akcji w produktach dedykowanych temu urządzeniu, gracz otrzymywał nagrody w postaci odznak, a te ostatnie przeliczały się na konkretną liczbę punktów zasilających konto użytkownika. Sprytnie zastawiona pułapka od lat zachęca ludzi do wyciskania ostatnich soków z gier, a deweloperów do wymyślania rozmaitych wyzwań, nierzadko piekielnie trudnych. Achievementy zrobiły tak wielką furorę, że o kopię tego rozwiązania pokusiła się nawet konkurencyjna firma Sony, serwując tzw. trofea. Osiągnięcia są także dostępne na Steamie oraz innych platformach cyfrowej dystrybucji na PC.

Właśnie o Steamie będzie w niniejszym artykule mowa, bo to z nim związany jest absurdalny rekord największej liczby achievementów. Aktualnie należy on do gry The Mexican Dream, którą w sierpniu 2017 roku wydało niezależne studio Idea Cabin. Produkt nie cieszy się wielkim zainteresowaniem użytkowników (kupiło go ok. 1000 osób) i trudno się temu dziwić, bo jest on kolejną kroplą w morzu crapów, które od lat są plagą tej platformy. W „meksykańskim śnie” obsługujemy stacjonarne ośrodki obronne na granicy USA z Meksykiem i staramy się powstrzymać ludzi próbujących nielegalnie dostać się na teren sąsiedniego kraju. Tytuł reprezentujący gatunek tower defense jest w tej kwestii bardzo liberalny, bo strzelamy zarówno do Amerykanów próbujących uciec z zagrożonego wysokim bezrobociem państwa, jak i latynosów, szukających szczęścia po drugiej stronie. Plusem gry miała okazać się możliwość samodzielnej obsługi każdego działka, ale po przełączeniu się na widok pierwszoosobowy szybko przekonamy się, że oprawa wizualna pozostawia dużo do życzenia, a rozgrywka jest daleka od ideału.

The Mexican Dream

Jeśli chodzi o same osiągnięcia, to jest ich w The Mexican Dream dokładnie 10 979. Jak to zwykle w takich przypadkach bywa, deweloperzy ograniczyli wysiłek związany z ich opracowaniem do absolutnego minimum. Tylko za ukończenie pierwszego etapu zmagań otrzymujemy kilka tysięcy achievementów jednocześnie. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku kolejnych poziomów, za wyjątkiem dziewiątego, który dla odmiany dorzuca jedno trofeum do puli. Generalnie po zaliczeniu tego właśnie levelu z The Mexican Dream możemy sobie już dać spokój, bo zabawa jest potwornie nudna i nie wyobrażam sobie, żeby z takiej formy rozgrywki czerpać jakąkolwiek radość dłużej niż przez kilka minut.

Co ciekawe, The Mexican Dream zostało rekordzistą przez przypadek. Jeszcze w ubiegłym roku na Steamie była dostępna gra It’s Village, która w sumie miała 12 133 osiągnięć. Większość z nich przyznawana była za odpowiednie długie eksploatowanie produktu. Deweloperzy poszli tam po linii najmniejszego oporu – gracz otrzymywał nagrodę co jedną sekundę, więc charakterystyczny obiekt z informacją o zdobyciu achievementa wyświetlany był na ekranie praktycznie na okrągło. Warto od razu dodać, że absurdalną liczbę trofeów zdobyło aż 68% posiadaczy gry! Nie było to zresztą specjalnie trudne, bo na takich zasadach tytuł można było wymaksować w niespełna cztery godziny. Dziś It’s Village nie da się już kupić, bo autorzy zostali zmuszeni do usunięcia swojego dzieła z platformy.

Steam przez długi czas nie ingerował w liczbę osiągnięć, dlatego każdy producent gier mógł ich dodać tyle, ile chciał. To zmieniło się w roku 2017, kiedy ustanowiono limit pięciu tysięcy achievementów – rzekomo z powodu wykluczenia błędów, które powodowały, że produkcje z dużą liczbą trofeów przestawały działać prawidłowo. Wyrok ekipy Gabe’a Newella nie wpłynął w żaden sposób na tytuły, które miały ich więcej, dlatego dziś w bibliotece Steama możemy odnaleźć pięć starszych gier z ponad pięcioma tysiącami osiągnięć (The Mexican Dream, LOGistICAL, Run Away, Drive by Hero i The First Park) i dokładnie 60 takich, które mają maksymalną liczbę achievementów.