Wiemy, kto gra piosenki grupy Samurai w Cyberpunku 2077 – nie jest to Keanu Reeves

Jeszcze wczoraj zastanawialiśmy się czy to Keanu Reeves śpiewa piosenki fikcyjnego zespołu Samurai w grze Cyberpunk 2077, a już dziś możemy ze stuprocentową pewnością powiedzieć, że tak nie jest. Marcin Przybyłowicz z firmy CD Projekt Red (główny kompozytor muzyki do Wiedźmina 3 i Cyberpunka 2077) postawił na szwedzką grupę punkrockową Refused, która była dość popularna w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, a po wielu latach przerwy znów próbuje swoich sił na scenie i poza nią. Informacja o udziale zespołu jest pewna, bo zdradził ją Seb McBride – projektant poziomów w polskim studiu.

Słyszana w zwiastunie wersja utworu Chippin' In nie jest pierwszą, jaką stworzyło studio CD Projekt Red. W słynnym, blisko pięcdziesięciominutowym zapisie rozgrywki z zeszłego roku pojawia się zupełnie inna wariacja na temat tego kawałka. Nie wiadomo, kto ją wykonuje, ale jest już pewne, że nie usłyszymy jej w pełnej wersji Cyberpunka 2077. Ta przygotowana przez zespół Refused jest ostateczna.

Podejrzenia o udział Reevesa w nagraniach muzyki nie były całkowicie bezzasadne. Od niedzielnej nocy wiemy, że popularny amerykański aktor, który ostatnio święci tryumfy za sprawą serii filmów John Wick, wcieli się w grze w rolę Johnny’ego Silverhanda. W cyberpunkowym uniwersum ów jegomość jest liderem legendarnej grupy Samurai, która zdołała nagrać tylko jedną, za to fantastycznie przyjętą płytę A Cool Metal Fire. Teksty piosenek tego zespołu pojawiły się w dodatku Rockerboy do pierwszej wersji gry fabularnej Cyberpunk i studio CD Projekt Red wpadło na pomysł, by napisać do nich muzykę. Efekt końcowy można usłyszeć m.in. w najnowszym zwiastunie filmowym Cyberpunka 2077, bo kawałek grupy Samurai o nazwie Chippin' In wieńczy cały trailer.

W idealnym świecie powinno być tak, że w postać Silverhanda wcieli się ktoś, kto wykona wszystkie jego piosenki, ale deweloperzy postawili po prostu na znane nazwisko, co zresztą zwróciło im się z nawiązką. Keanu Reeves ma na swoim koncie działalność muzyczną w nieistniejącym już zespole Dogstar, ale aktor grał tam na gitarze basowej i śpiewał jedynie w chórkach – marne więc były szanse, że udźwignie rolę podstawowego wokalisty Samurai również w studiu nagraniowym. Jak widać, podobnie mógł stwierdzić Marcin Przybyłowicz, no chyba, że to Amerykanin wykluczył taką możliwość, bo trzeba pamiętać również o takim scenariuszu.

Nie wiemy, gdzie Marcin odnalazł zespół Refused, ale pewne jest to, że zaangażowanie kapeli ze Skandynawii wieńczy długoletnie poszukiwania odpowiednich kandydatów do wykonania wspomnianych piosenek. Płyty szwedzkiego zespołu są powszechnie dostępne w serwisach streamingowych, więc każdy z Was może zapoznać się z jego twórczością. Bodaj najbardziej znany utwór grupy – New Noise – wrzuciliśmy powyżej.